Teatr w Bielsku-Białej
Wczoraj byłam w Bielsku-Białej na spektaklu teatralnym „Boeing, Boeing”. Zaprosiła mnie tam siostra w ramach prezentu urodzinowego, bo wie jak bardzo lubię oglądać przedstawienia w starych teatrach. Nie chodziło zatem o spektakl, bo to kultowa komedia światowa, lecz o wnętrze budynku. Stare teatry mają niepowtarzalną atmosferę, bo są to zabytkowe gmachy z bogato zdobionymi foyer, lożami i żyrandolami. Do tego te słodkie foteliki, bordowa wykładzina, ściany obłożone tkaninami, bogato rzeźbione poręcze i balustrady oraz filary i piękne sufity. Wczoraj rzeczywiście przeniosłam się do XIX wieku. Nie tylko teatr w Bielsku-Białej, ale całe stare miasto ma wyjątkowy klimat i dzięki zachowanej architekturze nazywane jest „Małym Wiedniem”. To był bardzo miły wieczór i niezapomniane wydarzenie.


