Teatr SAFO
W ubiegłym tygodniu koleżanka zaprosiła mnie na przedstawienie Teatru SAFO pt. „Mlecz”. Podobno jest to teatr amatorski, ale na moje oko laika, grali jak profesjonaliści. Niesamowity spektakl. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie gra Michała Hajduczka w roli ojca – alkoholika i Pauliny Pierzchały w roli matki. Co prawda scena, za którą cenię tę aktorkę nie trwała długo, ale była bardzo emocjonująca. Podobało mi się, że nawet przy brutalnych scenach przemocy nie dochodziło do dotknięcia ciała drugiej osoby. Dużo zależało od wyobraźni widza. Gdy pod ciosem alkoholika żona opadała na ziemię, to nasz umysł określał granice wytrzymałości na ból tak, żeby był dla nas do zniesienia. Z pewnością wszyscy na widowni byli wtedy bardzo skupieni, przerażeni i wstrząśnięci. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że nawet tak straszna bajka jak „Czerwony kapturek”, ale w wersji książkowej, nie przyniesie dzieciom szkody, bo każde inaczej wyobrazi sobie jak wilk zjada babcię. Natomiast nie powinniśmy puszczać dzieciom filmów, bo wtedy te makabryczne sceny dostają gwałtownie na tacy i ich umysł nie jest w stanie obronić się przed traumą. Brawo dla reżyserki, że w miarę możliwości zadbała o naszą psychikę. Przedstawienie na początku sprawiało wrażenie komedii, ale szybko okazało się, że jest to dramat. Mój syn i chrześniak dyskretnie wymieniali się śmiesznymi komentarzami, ale kto w rodzinie miał alkoholika ten wie, że życie wtedy nie jest wesołe. Zastanawiałam się, skąd pomysł na tytuł „Mlecz” i na stronie teatru przeczytałam:
„Psychologia mówi o dzieciach-orchideach, delikatnych i wrażliwych, które potrzebują troski, by przetrwać. Są też dzieci-mlecze czyli takie, które wyrastają nawet w najtrudniejszych warunkach, silne, choć często traktowane jak „chwasty”. Z czasem stają się dmuchawcami i albo niosą ze sobą traumę na kolejne pokolenia, albo rozpraszają swoją historię w świat, żeby dawała otuchę, nadzieję i coś twórczego. Teatr SAFO w swoim nowym dziele porusza między innymi kwestię DDA – Dorosłego Dziecka Alkoholika – trudnego dzieciństwa i jeszcze trudniejszej dorosłości.”
Spektakl wzbudza silne emocje, ale niestety przykre, bo wiemy, że opowiada o prawdziwym życiu. Zdecydowanie polecam to przedstawienie, bo jest interesująco wyreżyserowane i świetnie zagrane.
